Uzależnienia

Bigoreksja cóż to takiego?

Dzisiaj już nie wiele zadziwi. Uzależnienia są tak różne jak różne są dziedziny życia. Bigoreksja to termin użyty po raz pierwszy przez psychiatrę amerykańskiego dla określenia ludzi, którzy mają obsesję na punkcie umięśnionego ciała. Osoby, u których stwierdzono tą chorobę z reguły wykazują bardzo wysoką koncentrację nad własnym ciałem i jego wyglądem. Połączone jest to z nadmiernymi ćwiczeniami fizycznymi oraz specjalną dietą niskotłuszczową. Rozbudowanie mięśni to priorytet. Uzależnienia od ćwiczeń i kultu umięśnionego ciała pochłania coraz więcej osób. Spowodowane jest to na pewno modą lansowaną w mediach. Kult idealnej sylwetki bez grama tłuszczu ma bardzo wielu wyznawców i zwolenników. Kulturystyka jednak nie ma nic wspólnego z tym nałogiem. Pomimo podobieństw każde z tych pojęć oznacza co innego. Jedno ma znaczenie pozytywne i oznacza uprawianie sportu a drugie pejoratywne i ma negatywny wpływ na człowieka. Uzależnienia od umięśnionego ciała są spotykane nie tylko wśród mężczyzn ale także wśród kobiet. Niezadowolenie ze swojego ciała może przybrać duże rozmiary i prowadzić do samowyniszczenia organizmu.

Uzależnienie od Internetu

Media podają, często przypadki, kiedy nastolatek pobił lub co gorsza zabił rodziców czy rodzeństwo za to, że ograniczyli mu dostęp do sieci. Uzależnienia internetowe są plagą wśród współczesnej młodzieży. Liczy się tylko czas spędzony przed monitorem i pokonywanie wirtualnych przeciwników czy kolejnych rund pasjonującej gry. Nie jest to łatwe do wykrycia. Każdy u kogo stwierdzono uzależnieni z reguły nie miał o tym pojęcia. Sygnałem alarmowym na pewno będzie czas, który nastolatek i nie tylko on, bo wśród dorosłych to zależenie również jest często spotykane spędza przed monitorem. Uzależnienia sieciowe prowadzą do poważnych zaburzeń psychoruchowych. Pozycja siedząca i trwanie w niej przez 12 godzin na dobę prowadzi do uszkodzeń i wad postawy. Ciągłe obsesyjne myślenie o wirtualnym świecie również jest symptomem uzależniania. Czasami dochodzi do przypadków kiedy internauta zafascynowany światem zza monitora nie je i nie pije co prowadzi do krańcowego wyniszczenia organizmu. Uzależniania od komputera, gier, Internetu we współczesnej dobie mają podobną częstotliwość co narkomania. Daje do myślenia fakt, że komputeryzacja społeczeństwa nie jest jednak zbyt dobrym wynalazkiem.

Wyznania ukrytej zakupoholiczki…

Tyle się słyszy, że uzależnienia potrafią puścić z torbami niejednego mężczyznę i jak się okazuje także niejedną kobietę. I wcale nie chodzi tutaj o alkoholizm czy narkomanię czy papierosy. Współcześnie coraz więcej osób zwraca się do psychologów o pomoc w wyjściu z uzależnienia od zakupów. Dziwne? okazuje się, że nie. W dzisiejszym czasie, kiedy na zakupy wcale nie trzeba wydawać fortuny, po secondo handy nie należą do sieci butików ekskluzywnych uzależnieniem są zakupy. Nie tylko te, które mają na celu kupno ubrać ale wszystkie inne bardzo potrzebne przedmioty. Zakupoholicy wyszukują hity cenowe, wertują ciągle gazetki reklamowe i wyszukują okazji. W zaawansowanej fazie potrafią nie zapłacić rachunków, nie ugotować obiadu, ani nie zrobić zakupów żywnościowych byle kupić coś co jest właśnie w promocji. Uzależnienia od zakupów potrafią dać siwe znaki na równi z alkoholizmem. W obydwu przypadkach bowiem potrzeba pieniędzy. Zakupoholik po dokonaniu zakupu ma poczucie szczęścia. Zakupy działają na niego jak alkohol na alkoholika. Ponadto podobne są wytłumaczenia. Uzależnienia zakupowe prowadzą do pożyczek i kredytów, często także zapożyczeń u sąsiadów. Jak każde inny nałogi zakupoholizm także potrzebują leczenia.

Uzależnienia od nikotyny

Nałogi są zgubne i mogą nas także zgubić gdy chcemy się z nich uwolnić. Uzależnienia od nikotyny to ciężki nałóg, który ciężko jest rzucić. Statystyki nie brzmią optymistycznie – co trzeci ekspalacz sporo przybiera na wa­dze! Dzieje się tak, bo zawarte w dymie tytoniowym składniki zmniejszają łaknienie. Osoby, które rzucają palenie, zaczynają odczu­wać częstszy i silniejszy głód. Dodatkowo rośnie też potrzeba „zajęcia czymś rąk” – sięgamy więc po różne przegryzki, zwykle bardzo kaloryczne. To, że wiele osób rzucających palenie i chcących uwolnić się od uzależnienia, tyje, nie znaczy, że ciebie także musi to spotkać. Wy­starczy, że rzucając palenie zwrócisz większą uwagę na swoją dietę. Najważniejsze jest za­dbanie o jej właściwą kaloryczność. Zadbaj o regularne godziny posiłków-jedz co J godziny, by nie dopuścić do ataków głodu. N wykluczaj z diety węglowodanów, ale dbaj, l jeść produkty o niskim indeksie glikemicznym. Dlaczego? Zjadając ciastko, ryż czy białe pieczywo dostarczamy organizmowi kalorii, ale ponowne uczucie głodu pojawia się dość szybko! Uzależnienie ponadto sprawia, że sięgamy częściej po produkty, które dadzą nam poczucie pocieszenia. Wszystko za sprawą insuliny, która wydziela się w organizmie po spożyciu produktów bogatych w węglowodany, ale gdy jest jej zbyt dużo, szybko stajemy się głodni.

Kiedy sięgać po tabletki antydepresyjne

Uczucie bezsensu życia jest w depresji choro­bowej jak czeluść bez dna i z takiego stanu nie uda się wyjść samemu ani też z pomocą bli­skich. Jeśli mimo prób pomocy ze strony oto­czenia i własnego wysiłku uczucie bezradności i smutku nie mija, gdy nasilają się ponure myśli, a nawet chęć przerwania pasma udręki i skoń­czenia ze sobą, wówczas niezbędna jest wizy­ta u psychiatry. Leki przypisywane przez lekarza pomagają, jeśli stosuje się zgodnie z zaleceniami. W innych przypadku mogą szkodzić lub prowadzić nawet do uzależnienia. Choć różnica pomiędzy zwykłym smutkiem a depresją jest kolosalna, otoczenie chorego często nie potrafi docenić powagi sytuacji. Zdrowy człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie, czym jest depresja i co czuje chory, podobnie jak ktoś, kto kiedyś w życiu przeżył stan upojenia alko­holowego, nie ma pojęcia o tym, czym jest alkoholizm, uzależnienia tego typu są niewyobrażalne przez osoby zdrowe. Chory na depresję często spotyka się z bra­kiem zrozumienia u bliskich i pełne zniecierpli­wienia rady w stylu – oj, weź się wreszcie w garść i zacznij żyć normalnie – tylko pogłę­biają u niego stan frustracji i poczucia winy. Z kolei nadmierna troska i próby własnej „terapii”, gwałtowne starania, by chorego rozweselić, sprawić mu czymś przyjemność w nadziei, że jego smutek zniknie, na pewno nie przyniosą spodziewanych rezultatów. W przypadku depresji warto nadzorować chorą osobę. Uzależnienia od lekarstw są jednym z najbardziej uciążliwych w dzisiejszych czasach.

Uwaga na leki antydepresyjne

Uzależnienia od leków psychotropowych może mieć tragiczne skutki. W prostych sytuacjach życiowych przygnę­bienie i smutek jest stanem normalnym i na ogół ma związek z jakimś konkretnym wyda­rzeniem lub zaistniałą sytuacją. Ktoś stracił pracę, komuś ukradli samochód, ktoś zacią­gnął kredyt i ma kłopoty ze spłacaniem długu w terminie…W takiej sytuacji możliwa jest racjonalizacja za­istniałego problemu, a wsparcie bliskich lub przyjaciół może zdecydowanie pomóc. Rów­nież jesienne przygnębienie, nazywane depre­sją sezonową, jest w gruncie rzeczy uwarun­kowane sytuacją, krótkie dni, brzydka pogoda, mało światła. Jesteśmy po miłym okresie urlo­pu i weekendowych wypadów w plener, a czeka nas kilka miesięcy pracy do czasu na­stępnego wypoczynku. W krajach północ­nych, gdzie problem depresji sezonowej jest wręcz powszechny, stosuje się fototerapię, czyli codzienne naświetlanie sztucznym widmem światła słonecznego w celu usunięcia symptomów depresji. Stąd ryzyko uzależnienia od środków antydepresyjnych maleje. Na drugim krańcu odczuć, które nazywamy depresją, są stany zdecydowanie chorobo­we, gdy gwałtownie, bez wyraźnych przy­czyn lub z banalnych powodów, pojawia się stan smutku, przygnębienia i apatii, brak sił i energii do jakiegokolwiek działania. Do te­go dochodzi często niepokój i dręcząca bez­senność. Często w takich sytuacjach przypisywane są leki, które nieprawidłowo zażywane prowadzą do uzależnienia.

Jeść i nie tyć…

Konsekwencje zdrowotne coraz powszechniejszej otyłości u dzieci i młodzieży są tak poważne, że jeśli nie wprowadzi się energicznych działań, obecna populacja młodych ludzi żyć będzie krócej niż pokolenie ich rodziców i dziadków. Niektórzy ludzie jedzą te same ilości co otyli a mimo wszystko nie tyją. To zasługa genów, dobrego metabolizmu lub choroby. Uzależnienia od pokarmu w wielkich ilościach nie są zjawiskiem pozytywnym na pewno. Powszechnie uważa się, że przyczyną otyłości jest po prostu nadmierne jedzenie i tak w większości przypadków bywa, ale problem w istocie jest bar­dziej złożony. – Otyłość powstaje w wyniku utrzy­mującego się przez dłuższy czas dodatniego okresu energetycznego, któremu mogą sprzyjać czyn­niki genetyczne, środowiskowe, niektóre scho­rzenia i leki – twierdzi dr Magdalena Białkowska. Czynnik genetyczny ma wpływ w 25-40 pro­centach przypadków otyłości i uzależnienia pokarmowego. Mała aktywność fi­zyczna i łatwy dostęp do smacznej, wysokokalo­rycznej żywności, to główne czynniki środowisko­we, a gdy oba te elementy wystąpią razem, wte­dy kłopoty z nadwagą na pewno się pojawią. Na świecie nadwaga i otyłość to wielki problem zdrowotny. Według danych WHO 800 min ludzi ma nadwagę, a 310 min choruje na otyłość (łagodną, średnią lub olbrzymią). Uzależnienia od jedzenia to także nałóg , który o ile przyjemny i smaczny to kwalifikuje się do leczenia.

Dlaczego dzieci tyją?

Można się uzależnić od komputera, od alkoholu, narkotyków, leków i wielu innych rzeczy. Uzależnienia od jedzenia zadziwiają swoją rosnącą liczbą. W zastraszającym tempie wzrasta otyłość wśród dzieci i wraz z nią zagrożenia zdro­wotne młodego pokolenia. Jeszcze 10 lat temu wśród otyłych dzieci amerykańskich chorowało na cukrzycę typu II 3 procent, obecnie chorych jest aż 45 procent. – Szacu­je się, że około 18 procent polskich dzieci ma nadwagę lub już jest otyłych – mówi prof. Marek Naruszewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą – a ponieważ od kilku lat obserwujemy ten­dencję zwyżkową, problem nabiera charak­teru epidemii. Zagrożenia zdrowotne spo­wodowane przez uzależniania pokarmowe i w następstwie otyłością u dzieci i młodzieży są naprawdę poważne, wiążą się one z wcze­snym rozwojem procesów chorobowych typowych dla wieku dorosłego ludzi z nadwagą lub otyłością. Znane są przy­padki początków miażdżycy stwierdzo­nej u nastolatków, a i przykłady występowania nadciśnienia tętniczego u bardzo młodych, otyłych pacjentów też mają miejsca. Statystyka wykazuje, że większość otyłych dorosłych miało w dzieciństwie problemy z nadwagą, są więc oni bardziej niż inni narażeni na wczesny rozwój chorób cywilizacyjnych: choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia, cukrzycy. Uzależnienia od jedzenia leczy się przede wszystkim poprzez zmniejszenie ilości pochłanianych pokarmów. Uzależnienie to jest leczone przede wszystkim w przypadkach otyłości.

Epidemia otyłości w Polsce i na świecie

Chyba nie ma człowieka, który nie wiedziałby, co to jest otyłość. Uzależnienia od jedzenia mają bardzo różne formy. Otyłych ludzi po prostu widać. Swoistym paradoksem jest, że coraz więcej mówi się i pisze o odchudzaniu, problemach z nadwagą i wynikających z niej zagrożeniach zdrowotnych otyłych ludzi stale rośnie. Otyłością nazywamy stan patologicznego zwięk­szenia ilości tkanki tłuszczowej, prowadzący do upośledzenia czynności organizmu człowieka oraz zwiększenia ryzyka chorobowości i śmiertelności – tak brzmi naukowa definicja i, jak widać, nie ma w niej mowy o modzie i urodzie, lecz o zdrowiu! Lekarze dosłownie biją na alarm. Każdy nadpro­gramowy kilogram skraca życie. Uzależnienia od fast foodów mogą mieć tragiczne następstwa. Nadwaga i brak dbałości o kondycję fizyczną zwiększają ryzyko przedwczesnego zgonu aż o 57 procent. Otyłość bowiem wiąże się z wieloma chorobami. Są to: cukrzyca typu II, nadciśnienie, dyslipidemia, kami­ca pęcherzyka żółciowego, zaburzenie krzepliwo­ści krwi, zespół bezdechu sennego, choroba wieńcowa serca, dna, choroba zwyrodnieniowa stawów oraz zwiększona skłonność do występo­wania niektórych typów nowotworów. W skali światowej nadwaga jest wielkim proble­mem zdrowotnym, a uzależnienia od jedzenia są zaliczane do kategorii tej samej co narkomania.

Symptomy alkoholizmu i terapie leczące

Alkoholizm ma często znaczenie kryminogenne. Podstawową trudność w leczeniu go stanowi brak motywacji do jego podjęcia u większości uzależnionych. Uzależnienia alkoholowe wymaga leczenia, po wstępnej detoksykacji, długo­trwałego uczestnictwa w programach reorientujących i przygotowujących do alternatywnego sposobu życia oraz wspo­magających wysiłek utrzymania abstynen­cji pomocne tu są nieprofesjonalne ruchy trzeźwościowe oraz kluby i stowarzyszenia grupujące samych uzależnionych. Polska należy do krajów o średnim spożyciu alkoholu lecz wyprzedza inne pod względem spoży­cia wysokoprocentowych napojów alkoho­lowych. Niekorzystna jest też dominacja sposobu picia polegającego na wypijaniu dużych ilości mocnych napojów jednora­zowo aż do silnego upojenia. Uzależnienia w tym przypad­ku prowadzą do poważnych społecznych następstw uzależnie­nia od alkoholu i bezkrytycznej postawy uzależnionego, może on zostać zobowiąza­ny do leczenia w warunkach ambulatoryj­nych lub szpitalnych przez sąd. Sam proces leczenia często jest trudny z uwagi na opory stawiane przez uzależnionego. Nie jest to bynajmniej przyjemne dla personelu leczącego. Uzależnienia od alkoholu leczone na oddziałach zamkniętych należą do trudnych zadań zespołu psychologów i psychoterapeutów.